O karmieniu piersią

Poniżej opisuję podstawowe problemy w laktacji i jak sobie z nimi radzić.

 
Zgadzam się na udostępnianie poradniczka kobietom w ciąży, młodym mamom i wszystkim innym osobom, którym będzie on się przydawał. Proszę, żeby moje dane i mojej firmy nie były usuwane. 
 
Cena nieobowiązkowa:  jeden lajk :)
 
Stosowane skróty:
dz.  dziecko
kk.  kobieta karmiąca piersią lub pokarmem odciąganym
kp.  karmienie piersią
 p. pierś/piersi
 
 
1. PROBLEMY ZWIĄZANE ZE ZBYT DUŻĄ ILOŚCIĄ POKARMU
 
Nawał. 
Pojawia się między 2-5 dobą po porodzie. Kk. czuje, że p. coraz bardziej się wypełniaj, nawet mogą robić się twarde i bolesne z powodu zbyt dużej produkcji pokarmu. Dz. jest trudno prawidłowo, głęboko uchwycić p.   
UWAGA! Nawał to nie jest rozpoczęcie produkcji, jest to gwałtowne jej zwiększeni. Pokarm jest od samego początku ale kk. na początku tego nie czuje w piersiach, bo pokarmu jest bardzo mało. Niestety, jest to często spowodowane niewiedzą kk. albo/oraz nieprawidłowych informacji otrzymywanych od personelu w szpitalu lub w trakcie wizyt patronażowych położnej środowiskowej w Waszym domu :(
Postępowanie: 
jeśli otoczki są twarde, co powoduje, że dz. trudno jest prawidłowo uchwycić pierś. Przed karmieniem należy odciągnąć trochę pokarmu, tyle żeby otoczka była miękka. Po nakarmieniu dz. należy odciągnąć tyle pokarmu, żeby kk. poczuła ulgę, żeby piersi nie bolały. Nie odciągać "do końca" bo to może jeszcze zwiększyć produkcję pokarmu. Od razu należy tak samo zająć się drugą piersią. Nie czekać do następnego karmienia, odciągać tak często, gdy czuje się nadmiar. Laktatory ręczne są wtedy nieprzydatne. Zwykle najlepiej odciągacz wypożyczyć a nie kupować. Zrobić chłodny kompres na całych piersiach. W naszym kraju zwyczajowo jest to kompres z liści białej kapusty, trochę stłuczonych, aby zrobiły się wilgotne. Trzymać dopóki jest chłodny. Można zrobić jeszcze raz. Ponieważ sok kapuściany ma niezbyt fajny zapach, więc po każdym kompresie warto piersi umyć (czego normalnie się nie robi, ani przed, ani po karmieniu).
UWAGA!  Nie wolno uciskać ani masować przepełnionych piersi. Może to spowodować nawet zapalenie piersi. Przy prawidłowym postępowaniu zwykle po 2-3 dniach nastąpi stabilizacja pp.
Można pić miętę albo szałwię - lekko hamują laktację. Nie wolno ograniczać ilości wypijanych płynów !
 
Zastój.
Pokarmu jest bardzo dużo, piersi ą boleśnie twarde, pokarm jednak nie wypływa. 
Postępowanie: 
najpierw należy zrobić ciepłe (nie gorące) kompresy na obydwie piersi. Dobrze też sprawdza się natrysk lub polewanie piersi ciepłą wodą na miską/umywalką. Pracować odciągaczem elektrycznym, aż pokarm zacznie po trochu wypływać. Przystawić dz. Następnie takie postępowanie jak w przypadku laktacji: odciągnąć do uczucia ulgi, chłodne kompresy.
 
Zatkany kanalik. 
Sytuacja trochę podobna do zastoju, ale dotyczy tylko kawałka  jednej piersi, najczęściej to zewnętrzny, górny kwadrant. W tym miejscu wyczuwalne jest zgrubienie, najpierw jako kula, stopniowo w kształcie parówki.
Postępowanie: Przed karmieniem można zrobić ciepły kompres na tę okolicę, ale nie jest to konieczne. Przystawiać do piersi tak, aby bródka dz. była od strony zatkanego kanalika, czyli zwykle spod pachy. w trakcie karmienie można delikatnie masować w kierunku brodawki, ale nie jest to konieczne. Zwykle inne postępowanie nie jest potrzebne, bo dz. w trakcie karmienia "wyssie" zalegający pokarm. Nie jest on w żaden sposób niebezpieczny dla dz.
 
Zapalenie piersi.
Obecnie występuje raczej rzadko. Zwykle dotyczy jednej piersi. Często jest spowodowane uciśnięciem (np. tzw. masażem), uciskaniem przez zbyt mały stanik, naciskaniem p. nad noskiem dz. "żeby się nie udusiło". Nie należy przerywać karmienia, to pogarsza sytuację !
Na piersi wyczuwa się bolesne , bardzo tkliwe zgrubienie, widać zaczerwienienie. Pojawia się wyższa temperatura, nawet 38-40 stopni. Samopoczucie kiepskie "grypowe" osłabienie. 
Postępowanie:
przez 1-2 dni można próbować wyleczenia bez antybiotyku. Można zrobić ciepły kompres na bolesne miejsce, jeśli jednak jest to bardzo nieprzyjemne to go nie robić. Dostępowanie jak przy zatkanym kanaliku. Warto wziąć jakiś preparat ibuprofenu I(1200 mg na dobę) - ma działanie przeciwzapalne, którego nie ma paracetamol. Jeśli sytuacja nie poprawia się, może być potrzebny antybiotyk. Lekarz ma wybrać taki, przy którym można karmić piersią.
 
 
2. PROBLEMY ZWIĄZANE ZE ZBYT MAŁĄ ILOŚCIĄ POKARMU.
 
Rzekomy niedobór pokarmu. 
Prawie każda kk. w którymś momencie (bardzo często w ciągu pierwszych dni po porodzie, również może być później) ma wrażenie, że pokarmu jest za mało na potrzeby jej dz. Często jest to spowodowane, jak już wyżej pisałam, niewiedzą kk. lub personelu. Po porodzie kobieta jest bardzo wrażliwa i bezkrytycznie może przyjmować różne głupie uwagi typu. Pani nie ma pokarmu, bo dz. płacze;  takimi piersiami to się dz. nie wykarmi;  pokarm jest za chudy,  jest go zbyt mało; mi się nie udało, ty też nie dasz rady itp. 
Kobieta najczęściej ma odpowiednią ilość pokarmu. Świadczy o tym: 
- kilka zmoczonych pieluch dziennie i mocz nie jest żółty, ma kolor lekko słomkowy, 
- kilka papkowatych, żółtych kupek dziennie, 
- dobre przyrosty wagi (koło 30-40 g na dobę),
- odpowiednia ilość karmień - nie mniej niż 8 na dobę i ich długość co najmniej 10-15 min,
- gdy dziecko jest przystawione do piersi słychać rytmiczne połykanie.
Nic  nie trzeba robic
Po okresie nawała laktacja stabilizuje się , czyli piersi nie będą już takie nabrzmiałe, będą prawie normalne, przed karmieniem lekko pełniejsze, po karmieniu bardziej "wyssane". Kk. często wtedy myśli, że traci pokarm.
 
Często taki pomysł pojawia się w okresie skoku wzrostu, nazywanym też, bez sensu, kryzysem laktacyjnym. Pojawia się systematycznie (trójki): 3, 6 tydzień, 3, 6 .9 miesiąc. Dz. jest wtedy bardziej marudne, może płakać/wrzeszczeć szczególnie po południu lub wieczorem, chce być często przystawiane. 
Postępowanie: Zwykle po 2-3 dniach ilość pokarmu zwiększa się zgodnie z większym zapotrzebowaniem dz. Przystawiać dz. do obydwu piersi w trakcie jednego karmienia. Położyć się z maluchem i przytulać, oczywiście też karmić w międzyczasie, reszta się nie liczy. Nie przejmować się (w miarę możliwości), wszystko jest w porządku, inne dz. też tak się okresowo zachowują.
 
Rzeczywisty niedobór pokarmu.
Pojawia się zwykle, gdy dziecko jest dokarmiane mieszanką i wtedy za rzadko ssie pierś. Organizm nie ma odpowiedniego impulsu, by systematycznie zwiększać produkcję. Dziecko, które jest dokarmiane butelką bardzo szybko przekonuje się, że jest to łatwiejsze niż ssanie piersi, więc przystawiane do piersi marudzi/płacze a uspokaja się po podaniu butelki. Produkcja szybko "siada".
Postępowanie:
często przystawiać dz.do obydwu piersi w trakcie jednego karmienia. Po karmieniu jeszcze odciągać, jak się uda to nawet po 10-15 min z każdej piersi. Łatwiej robić to laktatorem podwójnym. Pokarm prawie nie będzie na początku leciał, ale szybko (2-4 dni) zauważa się zwiększenie jego ilości. Czyli dziecko chętniej, dłużej ssie. Na początku może być potrzebne dokarmianie. najlepiej byłoby to robić sposobem jak najmniej zaburzającym odruch ssania. W miarę dobra jest butelka calma firmy Medela.
Można zastosować środki lekko zwiększające laktację: femaltiker (jest na bazie słodu jęczmiennego więc można też kupić w sklepie z żywnością organiczną słód jęczmienny) piu latte,  ricinus communis - preparat homeopatyczny, używać 4 x na dobę po 3-5 granulek pod język. Jeśli herbatki dla kk , to bez kopru włoskiego. Niech ktoś zajmie się domem, starać się  nie denerwować (co w takiej sytuacji jest trudne do zrobienia)  Gdy dziecko stanowczo odmawia ssania piersi, bo "zasmakowało w butelce"  to można karmić pokarmem odciąganym. W jednej butelce można łączyć pokarm naturalny i mieszankę. Pokarm będzie się produkował tylko, gdy będzie nie mniej niż 8 odciągań na dobę, po 20-30 min, gdy będzie laktator podwójny to czas skróci się o połowę.
 
3. WCZEŚNIAK
Przedwczesny poród jest zwykle większym lub mniejszym szokiem dla rodziców, szczególnie matki dziecka. Potrzebne jest wsparcie ojca dziecka, pozostałej rodziny, by kobieta mogła oswoić się z zaistniałą sytuacją. 
Dz. już w 32-34 tygodniu życia w brzuchu mają odruch ssania. Jednak po porodzie zwykle są zbyt słabe, by najadać się z piersi. Zwykle najpierw, niestety, są karmione butelką.
Produkcja pokarmu u mamy może być trochę opóźniona - po prostu organizm jeszcze  nie zdążył się przygotować. Laktację warto stymulować. Postępowanie takie, jak opisałam powyżej (kilka ostatnich linijek). Stopniowo będą się pojawiać coraz większe ilości mleka przedwczesnego, specjalnego pokarmu dla wcześniaków. Produkcja na początku będzie bardzo malutka, więc lepiej odciągać ręcznie. Rytmicznie uciska się palcem wskazującym i kciukiem okolicę  2-4 cm od brodawki, po otoczce. Pojedyncze kropelki, które stopniowo będą się pojawiały, próbować łapać małą, sterylną strzykawką i podawać dz. bezpośrednio do buzi. Gdy dziecko w końcu będzie w domu, warto spróbować przystawiać do piersi. Efekty są różne, zależy od siły dziecka i jej/jego cierpliwości, tego jak mocno ssie, jak często robi przerwy. gdy dziecko urodzi się dużo przed terminem może wymagać rehabilitacji. Stopniowo rehabilitacja będzie też poprawiało ssanie dziecka. Wskazane byłoby spotkanie z doradczynią/konsultantką laktacyjną. 
 
4. BOLĄCE LUB USZKODZONE BRODAWKI
 
Ból fizjologiczny.
Trochę bez sensu ten problem się nazywa: fizjologia, czyli normalnie, a jednak boli. No cóż. Poród to też fizjologia, ale niekoniecznie czysta rozkosz. 
Ból fizjlogiczy, a właściwie dyskomfort, bo nie jest to odczucie bardzo silne, pojawia się tylko na początku karmienie pierworodnego potomka. Spowodowany jest tym, że piersi (a dokładniej kanaliki wyprowadzające, czyli te, które znajdują się najbliżej brodawki) przystosowują się do ssania. Doświadcza go około większość kobiet. Pocieszające jest fakt, że pojawia się tylko na samym początku, tuż po przystawieniu maluszka do piersi, Szybko przestajemy go czuć, ponieważ w trakcie podudzamia piersi przez dziecko w naszym (oraz dziecka) organizmie wydzielane są endorfiny, które mają właściwości przeciwbólowe. Podczas kolejnych karmień dolegliwości będą coraz mniejsze. Maksymalny czas trwania - do kilku dni. Jeżeli jednak ból się nasila i jest to silne odczucie, to znaczy, że nie jest do ból fizjologiczny, a nieprawidłowe przystawianie dziecka lub jego/jej nieprawidłowe ssanie.